Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy o drodze do masowego stosowania sankcji kredytu darmowego (SKD). Kancelarie reprezentujące kredytobiorców starają się pokazać, że linia orzecznicza się zmieniła i banki zaczęły masowo przegrywać postępowania. Rzeczywistość jest jednak inna.
Analiza trendów orzeczniczych z ostatnich tygodni 2026 r. ukazuje perspektywę odmienną od tej kreowanej w mediach – w dominującej większości spraw sądy powszechne podzielają argumentację sektora bankowego, oddalając powództwa kredytobiorców.
Wyrok TSUE z dnia 23 kwietnia 2026 r. nie przyniósł gwałtownej zmiany dotychczas stabilnej linii orzeczniczej. Polskie sądy wbrew oczekiwaniom kredytobiorców nie stosują sankcji kredytu darmowego automatycznie.
Brak automatyzmu w stosowaniu sankcji kredytu darmowego
Sądy krajowe potwierdzają, że orzeczenie Trybunału nie uzasadnia automatycznego zastosowania sankcji kredytu darmowego przewidzianej w ustawie o kredycie konsumenckim (UKK).
Sądy zwracają uwagę, że z wyroku TSUE wynika, że bank co do zasady nie ma podstawy do naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu, lecz nie stanowi to naruszenia obowiązku informacyjnego. Czym innym jest nadwyżka, którą uzyskuje bank przy takim naliczeniu kosztów, a czym innym obowiązek informacyjny.
Linia orzecznicza polskich sądów pozostaje spójna – aby zastosować sankcję kredytu darmowego, musi dojść do rzeczywistego i rażącego wprowadzenia konsumenta w błąd, które realnie wpłynęło na jego decyzję przy zawarciu umowy. Samo stwierdzenie, że bank naliczał odsetki również od kredytowanych kosztów (np. prowizji), nie oznacza, że informacja o tym mechanizmie była dla przeciętnego konsumenta niezrozumiała.
W motywie 60 powołanego wyroku, Trybunał jednoznacznie dopuścił możliwość ekonomicznego zarobkowania przez bank i rekompensowania kosztów kredytu poprzez zastosowanie proporcjonalnie wyższego oprocentowania kapitału udostępnionego konsumentowi. TSUE wprost wskazał, że kredytodawca ma prawo w ten sposób przeciwdziałać utracie wartości pieniądza w czasie oraz uwzględniać koszty nieobjęte oprocentowaniem, co potwierdza, że samo dążenie do zysku i rozłożenie ciężaru ekonomicznego w umowie pozostaje w pełni neutralne z punktu widzenia prawa unijnego.
Stanowisko to potwierdza szereg wyroków sądów I instancji, np. z taką oceną zgodził się w szczególności Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie w wyroku z dnia 20 maja 2026 r., sygn. akt II C 4275/25, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie w wyroku z dnia 21 maja 2026 r. sygn. akt II C 4566/25, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie w wyroku z dnia 22 maja 2026 r. sygn. akt II C 4733/25, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie w wyroku z dnia 6 maja 2026 r. sygn. akt I C 2650/25, Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu w wyroku z dnia 12 maja 2026 r., sygn. akt XI C 2053/25, Sąd Rejonowy w Wejherowie w wyroku z dnia 30 kwietnia 2026 r, sygn. akt I C 2774/24, Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej w wyroku z dnia 24 kwietnia 2026 r., sygn. akt I C 308/25, Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu w wyroku z dnia 15 maja 2026 r., sygn. akt IX C 1623/25, Sąd Rejonowy w Pruszkowie w wyroku z dnia 18 maja 2026 r., sygn. akt I C 1276/25 czy Sąd Rejonowy w Pile w wyroku z dnia 22 maja 2026 r., sygn. akt I C 135/26.
Co jednak istotniejsze, podstaw do uwzględniania żądań kredytobiorców nie znajdują również sądy II instancji, m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 11 maja 2026 r., sygn. akt V Ca 3676/25, Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 20 maja 2026 r., sygn. akt XXVII Ca 3086/25, Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 25 maja 2026 r., sygn. akt XXVII C 3583/25, Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 4 maja 2026 r., sygn. akt V Ca 45/26, Sąd Okręgowy w Kaliszu w wyroku z dnia 12 maja 2026 r., sygn. akt II Ca 16/26, Sąd Okręgowy w Poznaniu w wyroku z dnia 21 maja 2026 r., sygn. akt XV Ca 2631/25, Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 27 kwietnia 2026 r., sygn. akt III Ca 785/25, czy Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 18 maja 2026 r., sygn. akt III Ca 341/24.
Konsument nie działał w warunkach „deficytu informacyjnego”
Kluczowe dla oceny każdej umowy jest to, czy bank w sposób przejrzysty wytłumaczył, co składa się na kapitał oraz że jego część przeznaczona jest na zapłatę pozaodsetkowych kosztów kredytu. Z oceny sądów wynika, iż standardowa praktyka bankowa precyzyjnie wskazywała kwotę, od której faktycznie pobierane są odsetki.
Prawo unijne i orzecznictwo TSUE posługuje się modelem „przeciętnego konsumenta” – osoby dostatecznie uważnej, rozsądnej i należycie poinformowanej. Taki konsument, po lekturze umowy, wiedział dokładnie, jaka kwota podlega oprocentowaniu. Zarzuty o braku przejrzystości są więc w większości przypadków trudne do udowodnienia na sali sądowej.
Działanie w zaufaniu do państwa i organów nadzorczych
Praktyka kredytowania pozaodsetkowych kosztów kredytu opierała się na ścisłym stosowaniu prawa krajowego, a zwłaszcza na nowelizacji UKK wprowadzonej w dniu 17 stycznia 2014 r., która wręcz usankcjonowała takie rozwiązanie. Co więcej, to Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w oficjalnych stanowiskach z lat 2012–2013 wskazywał wyraźnie, że ani prawo krajowe, ani unijne nie zakazują takiego mechanizmu, wypracowując wręcz tzw. prounijną wykładnię przepisów.
Zastosowanie sankcji kredytu darmowego może rodzić istotne wątpliwości z perspektywy zasad pewności prawa oraz ochrony uzasadnionych oczekiwań uczestników obrotu. Obowiązujące w polskim porządku zasady stabilności obrotu prawnego oraz zaufania do państwa wykluczają pociąganie banków do odpowiedzialności represyjnej za rzekomy „błąd co do prawa”, którego w owym czasie – przy zachowaniu najwyższej staranności – po prostu nie mogły przewidzieć.
Zmiana interpretacji przepisów przez organy unijne nie może prowadzić ex post do ingerencji w umowy zawarte wiele lat wcześniej, przekreślając treść stosunków zobowiązaniowych kształtowanych w dobrej wierze. Zastosowanie sankcji darmowego kredytu, pozbawiającej kredytodawcę w całości prawa do wynagrodzenia za udostępniony kapitał, wyraźnie narusza wyrażoną w Dyrektywie 2008/48/WE zasadę proporcjonalności.
Wyrok C-744/24 należy zatem odczytywać z rozwagą i zgodnie z jego rzeczywistym brzmieniem. Stanowi on zaledwie jeden z elementów wielowątkowej oceny dokonywanej przez niezawisłe sądy krajowe, a argumenty przemawiające za brakiem zastosowania sankcji kredytu darmowego pozostają racjonalne i uzasadnione. Są one oparte na przepisach prawa, których prawidłową interpretację wspiera zdecydowana większość polskich sądów. Chociaż część sądów pomija to w swoich rozważaniach i wyciąga z wyroku TSUE nieprawidłowe wnioski, to jednak sądy te są w mniejszości i cały czas dominuje wcześniej utrwalona linia orzecznicza, zgodnie z którą roszczenia kredytobiorców podlegają oddaleniu.
Autor: Robert Wechman, radca prawny, partner, Dyrektor Departamentu Sporów Sądowych w Lawspective.
E-mail: robert.wechman@lawspective.pl
Autor: Krzysztof Witkowski, radca prawny, Lider w Departamencie Sporów Sądowych w Lawspective.



