Fundacje rodzinne

Rejestrujemy i prowadzimy bieżącą obsługę prawną i podatkową fundacji rodzinnych.

AI, fake reklamy i oszustwa inwestycyjne – nowe źródło sporów dla banków

W ostatnim czasie jednym z najgłośniejszych tematów w przestrzeni medialnej jest spór Rafała Brzoski z Metą dotyczący wykorzystywania wizerunku tego pierwszego na platformach zarządzanych przez Metę, takich jak Instagram i Facebook. Wizerunki znanych osób – w tym Rafała Brzoski – są wykorzystywane m.in. do tworzenia i powielania fake newsów, jak również jako „reklama” fałszywych inwestycji. Choć nie jest to oczywiste, tolerowanie tego rodzaju działalności godzi nie tylko w osoby, których wizerunek jest w taki sposób wykorzystywany, ale również jest źródłem poważnych ryzyk dla banków. 

Choć spór ten trwa już od jakiegoś czasu, niedawno rozpalił go na nowo opublikowany przez Rafała Brzoskę wpis, do którego załączono zrzut ekranu ze sponsorowanego posta na Facebooku, na którym widać człowieka przypominającego ww. znanego przedsiębiorcę, w kajdankach i w otoczeniu policji. We wpisie wskazano również m.in., że – zdaniem autora – Meta osiąga znaczne zyski z „fake newsów i fake reklam”.

Ta kwestia dotyczy bardzo istotnego zagadnienia, jakim jest społeczna odpowiedzialność firm, z których usług korzysta – w ten czy inny sposób – zdecydowana większość społeczeństwa. Wniosek jest tym silniejszy, że Brzoska w kolejnych wpisach zwrócił uwagę na generowane przez sztuczną inteligencję treści, przedstawiające sceny intymne – co z kolei koresponduje z podejmowanymi w ostatnim czasie przez organy Unii Europejskiej działaniami mającymi na celu ochronę osób małoletnich przed niewłaściwymi treściami w Internecie.

Od fałszywego wizerunku do fałszywej inwestycji

Po tym wstępie mogłoby się wydawać, że zagadnienia te nie dotyczą banków w sposób bardziej istotny niż dowolnych innych podmiotów. Nic bardziej mylnego. Jak zaznaczyłem na początku, wizerunki znanych osób są wykorzystywane również w „reklamach” dotyczących fałszywych inwestycji. Wykorzystywanie tych wizerunków stanowi natomiast jeden z elementów profesjonalnie przygotowanego procederu przestępczego, którego ofiarami padają klienci banków, a odpowiedzialność finansową za jego skutki ponoszą nierzadko same banki.

Mechanizm jest następujący: „działy kreatywne” organizacji przestępczych tworzą grafiki z wizerunkami znanych (oraz darzonych zaufaniem) osób, które „reklamują” dokonywanie określonych inwestycji. Przykładem może być „reklama” z wizerunkiem znanego polityka, który zachęca do inwestowania np. w akcje Orlenu albo PGNiG.  W naszej praktyce spotykaliśmy się np. z wykorzystywaniem w tym celu wizerunków Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego czy Krzysztofa Stanowskiego. Grafiki takie – jako posty sponsorowane – są następnie umieszczane na platformach internetowych, przede wszystkim na Facebooku. 

Jak działa mechanizm oszustwa inwestycyjnego?

Osoba zainteresowana inwestycjami klika w taką reklamę, a następnie zostaje przekierowana na stronę internetową, na której podaje swoje dane kontaktowe – w tym momencie dane te przechwytują przestępcy. Następnie trafiają one do przestępczego „call center”, w którym jego „pracownicy” roztaczają przed klientem wizję dużych zysków. Scenariuszy w zakresie tego, co może stać się później, jest bardzo wiele – niekiedy klienci są namawiani do samodzielnego wykonywania transakcji (pod pozorem dokonywania inwestycji, przy czym w rzeczywistości środki z tych transakcji trafiają na rachunki bankowe kontrolowane przez przestępców), czasem jest to połączone z zaciąganiem przez klientów pożyczek lub kredytów (oszuści często przekonują klientów, że zainwestowanie większej kwoty – w tym pochodzącej z pożyczki lub kredytu – będzie skutkować jeszcze większymi zyskami), a nierzadko bywa tak, że oszuści namawiają klientów do zainstalowania aplikacji typu „zdalny pulpit” (AnyDesk, TeamViewer), która ma rzekomo służyć do ułatwienia inwestowania, a w rzeczywistości umożliwia oszustom przejęcie kontroli nad telefonem lub komputerem klienta, a następnie – wykorzystując tę kontrolę – oszuści samodzielnie składają dyspozycje w usługach bankowości elektronicznej – zarówno w zakresie transakcji, jak i pożyczek czy kredytów. W wielu sprawach kwoty wykonanych transakcji oraz zawartych umów kredytu/pożyczek sięgają setek tysięcy złotych.

Gdzie pojawia się odpowiedzialność banku?

Mimo że możliwych scenariuszy jest wiele, mają one wspólny mianownik – mogą bowiem prowadzić do pociągnięcia banku do odpowiedzialności. W przypadku transakcji sytuacja jest stosunkowo prosta: klient, gdy zorientuje się, że padł ofiarą przestępstwa, zgłasza do banku transakcje wykonane w ramach „inwestycji” jako transakcje nieautoryzowane, a następnie albo otrzymuje od banku zwrot kwot tych transakcji, albo też – o ile nie otrzyma zwrotu – pozywa bank. Natomiast jeżeli wskutek oszustwa doszło do zawarcia umowy kredytu, sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana. Nierzadko bowiem jest tak, że klienci – zaciągając kredyt – rzeczywiście mają wolę zawarcia umowy (aczkolwiek działają pod wpływem manipulacji innej osoby). W takim przypadku podważenie takiej umowy będzie bardzo utrudnione.

Nie oznacza to oczywiście, że każde oszustwo inwestycyjne skutkuje odpowiedzialnością banku. Ocena poszczególnych przypadków wymaga analizy konkretnych okoliczności sprawy, w szczególności zaś zachowania klienta.

W praktyce oznacza to, że na styku działalności platform internetowych, przestępczości zorganizowanej i usług finansowych powstaje coraz bardziej skomplikowany system ryzyk prawnych. Banki stają się jego uczestnikami nie dlatego, że są sprawcami nieprawidłowości, lecz dlatego, że to właśnie przez rachunki bankowe oraz systemy płatnicze przepływają środki będące przedmiotem oszustw, a także dlatego, że to do banków kierowane są w pierwszej kolejności roszczenia klientów, którzy utracili swoje oszczędności.

Spór Rafała Brzoski z Metą pokazuje więc problem znacznie szerszy niż wyłącznie ochrona dóbr osobistych czy odpowiedzialność platform internetowych za publikowane treści. W rzeczywistości jest on jednym z elementów walki z nowoczesnymi modelami oszustw finansowych, które wykorzystują zaufanie społeczne do osób publicznych, rozwój AI oraz powszechny zasięg mediów społecznościowych. Im skuteczniej będzie ograniczane publikowanie fałszywych reklam inwestycyjnych, tym mniejsza będzie liczba klientów padających ofiarą oszustw, a w konsekwencji również sporów prawnych dotyczących odpowiedzialności banków za skutki takich zdarzeń. W tym zakresie szczególną rolę odgrywają platformy internetowe.

Co problem fałszywych reklam oznacza dla sektora bankowego?

Dla sektora bankowego oznacza to konieczność nie tylko dalszego rozwijania mechanizmów bezpieczeństwa i monitorowania transakcji, ale również przygotowania się na coraz bardziej złożone spory sądowe dotyczące zarówno nieautoryzowanych transakcji płatniczych, jak i konsekwencji prawnych kredytów lub pożyczek zaciąganych pod wpływem manipulacji przestępców. Orzecznictwo w tym obszarze pozostaje dynamiczne, a każda sprawa wymaga szczegółowej analizy konkretnego stanu faktycznego oraz właściwego doboru strategii procesowej. Co istotne, opublikowany projekt rozporządzenia w sprawie usług płatniczych w ramach rynku wewnętrznego (PSR) przewiduje określone obowiązki współpracy pomiędzy dostawcami usług płatniczych a dostawcami usług łączności elektronicznej, w tym platformami społecznościowymi. Celem tych rozwiązań jest ograniczenie skali oszustw płatniczych wykorzystujących kanały komunikacji elektronicznej. Projekt przewiduje również mechanizmy, które w określonych sytuacjach mogą otwierać drogę do dochodzenia przez banki roszczeń wobec podmiotów, które nie wywiązały się z przewidzianych obowiązków. Nie można więc wykluczyć, że w przyszłości ciężar ekonomiczny niektórych oszustw będzie przedmiotem sporów nie tylko pomiędzy klientami a bankami, lecz również pomiędzy bankami a operatorami platform internetowych.

Jak wspieramy banki w sporach dotyczących oszustw finansowych

Nasza kancelaria od wielu lat reprezentuje banki w postępowaniach dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych (w tym dotyczących oszustw inwestycyjnych) oraz sporów związanych z umowami kredytu i pożyczki zawieranymi w następstwie działań przestępczych. Prowadzimy obecnie kilkaset tego rodzaju postępowań, obejmujących zarówno spory dotyczące autoryzacji transakcji płatniczych, jak i sprawy związane z finansowaniem pozyskanym przez klientów pod wpływem manipulacji przestępców. Wspieramy instytucje finansowe zarówno na etapie przedsądowym, jak i w postępowaniach sądowych, pomagając w ocenie ryzyk prawnych, budowaniu argumentacji procesowej oraz wypracowywaniu skutecznych rozwiązań dostosowanych do specyfiki danego banku.

Autor: Daniel Bednarczyk, adwokat, Lider, Senior Associate w Lawspective. 

E-mail: daniel.bednarczyk@lawspective.pl

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
[addtoany]

TSUE potwierdza – rozliczenie teorią salda zgodne z Dyrektywą 93/13

Prawo unijne nie sprzeciwia się rozliczeniu nieważnej umowy według teorii salda – jednoznacznie uznał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 10 września 2026 roku w sprawie C-510/25. 

Zdaniem TSUE Dyrektywa 93/13 co do zasady nie stoi na przeszkodzie rozwiązaniu, w którym sąd kompensuje wzajemne wierzytelności stron, a konsumentowi przysługuje jedynie nadwyżka ponad wypłacony kapitał.

Sąd krajowy decyduje o sposobie rozliczenia

Trybunał wyraźnie wskazał, że dyrektywa nie nakazuje stosowania ani teorii dwóch kondykcji, ani teorii salda. Wybór należy do sądu krajowego działającego w ramach przepisów prawa krajowego. Zwrócił jednak uwagę, że ochrona konsumenta może być zapewniona także przy zastosowaniu teorii salda. 

Kluczowe jest przywrócenie równowagi stron

TSUE podkreślił, że skutki restytucyjne powinny działać w obie strony i nie mogą prowadzić do wykluczenia prawa przedsiębiorcy do odzyskania kapitału, ani do bezpodstawnego wzbogacenia konsumenta. Dyrektywa 93/13 nie służy wzbogaceniu kredytobiorcy kosztem banku, lecz przywróceniu równowagi stron po wyeliminowaniu nieuczciwych warunków.

Odsetki wyłącznie od nadwyżki

TSUE wyraźnie wskazał, że „sąd krajowy powinien upewnić się, że konsument ma prawo do odsetek za opóźnienie od kwoty wpłat dokonanych przez niego w wykonaniu umowy, która to kwota przekracza kwotę pożyczonego kapitału” (motyw 54). Oznacza to, że nieotrzymanie przez konsumenta odsetek od całej dochodzonej kwoty nie narusza Dyrektywy 93/13. 

Konsument musi być poinformowany o skutkach nieważności

TSUE zwrócił uwagę, że jeżeli sąd krajowy zamierza z urzędu dokonać kompensacji, to powinien poinformować o tym konsumenta i przedstawić mu wszystkie istotne konsekwencje takiego rozstrzygnięcia. Pozwoli to konsumentowi podjąć świadomą decyzję co do zgody na unieważnienie umowy.

W sytuacji, gdy konsument, po uzyskaniu od sądu informacji dotyczących skutków nieważności umowy kredytowej, nie sprzeciwi się jej unieważnieniu, późniejsze dokonanie przez sąd z urzędu potrącenia wzajemnych wierzytelności stron nie może być uznane za działanie sprzeczne z wolą konsumenta ani za naruszenie zasady kontradyktoryjności postępowania. 

Niezasadne obawy sądu krajowego

Warto również zwrócić uwagę, że Trybunał wyraźnie wskazał, że żaden z argumentów przedstawionych przez sąd odsyłający przeciwko mechanizmowi potrącenia z urzędu nie uzasadnia wniosku, że Dyrektywa 93/13 zakazuje takiego rozwiązania. W konsekwencji prawo unijne nie wyklucza możliwości dokonania przez sąd krajowy kompensacji wzajemnych wierzytelności stron nieważnej umowy, o ile następuje to z poszanowaniem wymogów proceduralnych wynikających z prawa krajowego, których spełnienie podlega ocenie sądu rozpoznającego sprawę.

Podsumowanie

TSUE ponownie zwrócił uwagę, że celem Dyrektywy 93/13 nie jest faworyzowanie konsumenta, a dążenie do przywrócenia zachwianej równowagi pomiędzy stronami. Rozstrzygnięcie sądu krajowego nie może w związku z tym prowadzić do bezpodstawnego wzbogacenia kredytobiorcy, którym mogłoby być zasądzenie odsetek od całej dochodzonej kwoty, a nie od nadwyżki.

Omawiany wyrok wpisuje się w linię orzeczniczą wyznaczoną przez wcześniejsze rozstrzygnięcia TSUE wydane w sprawach C-396/24 Lubreczlik oraz C-902/24 Herchoski. Trybunał po raz kolejny zwrócił uwagę na znaczenie całościowego rozliczenia wzajemnych roszczeń stron w ramach jednego postępowania sądowego. 

Autor: Robert Wechman, radca prawny, partner, Dyrektor Departamentu Sporów Sądowych w Lawspective.

E-mail: robert.wechman@lawspective.pl

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
[addtoany]

Marta Adranowska poprowadzi kurs „AI w organizacji 360° – budowanie i realizacja programu wdrożenia AI”

Adw. Marta Adranowska Dyrektor Departamentu Nowych Technologii Lawspective poprowadzi wraz z Joanną Skolimowską certyfikowany kurs „AI w organizacji 360° – budowanie i realizacja programu wdrożenia AI”. Wydarzenie jest poświęcone kompleksowemu przygotowaniu organizacji do świadomego, bezpiecznego i zgodnego z prawem wykorzystania sztucznej inteligencji.

Program szkolenia obejmuje m.in. AI Governance, zarządzanie ryzykiem, prawne i regulacyjne aspekty wdrażania AI, bezpieczeństwo danych oraz praktyczne zastosowania technologii. Uczestnicy otrzymają pakiet narzędzi wdrożeniowych i materiały szkoleniowe, a po ukończeniu cyklu uzyskają certyfikat.

Formuła i terminy kursu:

  • Online: 1, 8 i 15 października 2026 r., godz. 9:00–15:00
  • Stacjonarnie: 3, 10 i 17 grudnia 2026 r., godz. 9:00–15:00

Szczegóły oraz formularze zapisów:

Edycja online

Edycja stacjonarna

Organizatorem kursu jest Inforakademia.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
[addtoany]

AMLR a odpowiedzialność zarządu za AML/CFT – co zmieni się w instytucjach finansowych?

Przyjęcie pakietu AML – obejmującego rozporządzenie (UE) 2024/1624 (AMLR), dyrektywę (UE) 2024/1640 (AMLD6) oraz rozporządzenie (UE) 2024/1620 ustanawiające Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu (AMLA) – oznacza nie tylko zmiany w zakresie obowiązków operacyjnych, lecz także wzmocnienie odpowiedzialności kadry kierowniczej. Nowe regulacje wzmacniają rolę organu zarządzającego, który ma aktywnie uczestniczyć w organizowaniu, zatwierdzaniu i nadzorowaniu systemu AML/CFT. W przypadku instytucji finansowych oznacza to odpowiedzialność nie tylko za posiadanie procedur, ale także za ich adekwatność do rzeczywistego profilu ryzyka i skuteczność w praktyce.

Imienne wyznaczenie osoby odpowiedzialnej w organie zarządzającym

Art. 11 AMLR wymaga wyznaczenia jednego członka organu zarządzającego pełniącego funkcję zarządzającą, odpowiedzialnego za zapewnienie zgodności z AMLR, rozporządzeniem 2023/1113 oraz wiążącymi rozstrzygnięciami wydawanymi wobec podmiotu przez właściwe organy nadzoru. Osoba ta – określana jako „kierownik ds. zapewniania zgodności z odpowiednimi przepisami” – odpowiada m.in. za spójność strategii, procedur i środków kontroli z ekspozycją podmiotu na ryzyko, ich wdrożenie, zapewnienie odpowiednich zasobów oraz uzyskiwanie informacji o istotnych niedociągnięciach systemu.

Nie wystarczy formalne wskazanie osoby odpowiedzialnej. Funkcja ta powinna znajdować odzwierciedlenie w rzeczywistym podziale kompetencji, dokumentacji korporacyjnej i regulaminach organizacyjnych.

Odrębną funkcję pełni pracownik ds. zapewniania zgodności z odpowiednimi przepisami (compliance officer), powoływany przez organ zarządzający i zajmujący odpowiednio wysoką pozycję w organizacji. Odpowiada on za bieżące funkcjonowanie strategii, procedur i kontroli AML/CFT, kontakty z właściwymi organami oraz przekazywanie zgłoszeń podejrzanych transakcji do jednostki analityki finansowej. AMLR potwierdza zatem rozdzielenie odpowiedzialności zarządczej od operacyjnej.

Nie tylko procedury – również zasoby

Odpowiedzialność zarządu obejmuje zapewnienie funkcji compliance zasobów ludzkich i technicznych adekwatnych do wielkości, charakteru działalności i ekspozycji podmiotu na ryzyko. Niedostateczna obsada, brak narzędzi analitycznych lub niewystarczające możliwości monitorowania transakcji mogą być więc postrzegane nie tylko jako problem operacyjny, lecz również jako kwestia odpowiedzialności zarządczej.

Odpowiedzialność za architekturę systemu

Zgodnie z art. 9 AMLR wewnętrzne strategie, procedury i środki kontroli muszą być proporcjonalne do charakteru, ryzyka i złożoności działalności oraz wielkości podmiotu. Powinny być udokumentowane i aktualizowane, a stwierdzone słabości – usuwane. Strategie zatwierdza organ zarządzający pełniący funkcję zarządzającą, natomiast procedury i środki kontroli – co najmniej kierownik ds. zapewniania zgodności z odpowiednimi przepisami.

Istotne znaczenie ma także ocena ryzyka na poziomie całej działalności, o której mowa w art. 10 AMLR. Sporządza ją compliance officer, ale zatwierdza organ zarządzający. Zarząd powinien zatem rozumieć ryzyka związane m.in. z produktami, usługami, klientami, transakcjami, kanałami dystrybucji i obszarami geograficznymi oraz świadomie zatwierdzać rozwiązania służące ich ograniczeniu.

Zmiany modelu biznesowego, w szczególności wprowadzanie nowych produktów i usług, powinny znajdować odzwierciedlenie nie tylko w procedurach, lecz także w ocenie ryzyka, systemie kontroli i decyzjach zarządczych.

Kierownik odpowiedzialny za obszar AML powinien regularnie informować pozostałych członków organu zarządzającego o funkcjonowaniu systemu. Co najmniej raz w roku, a w razie potrzeby częściej, przedstawia sprawozdanie dotyczące wdrożenia strategii, procedur i środków kontroli oraz informuje o wynikach przeglądów i nieprawidłowościach. Relacja między zarządem a funkcją compliance ma więc mieć charakter ciągły.

Rozszerzone wymogi wobec osób zaangażowanych w AML

Art. 13 AMLR wymaga, aby pracownicy i inne osoby bezpośrednio wykonujące zadania AML/CFT – w tym agenci i dystrybutorzy – podlegały ocenie adekwatnej do ryzyka związanego z ich funkcją. Obejmuje ona umiejętności, wiedzę, doświadczenie, dobrą reputację, uczciwość i prawość. Powinna być przeprowadzana przed rozpoczęciem wykonywania zadań, a następnie regularnie powtarzana.

Ocena ta nie zastępuje obowiązku zapewnienia udokumentowanych, bieżących szkoleń, przewidzianego w art. 12 AMLR. Organizacja powinna zatem zarówno weryfikować osoby wykonujące zadania AML, jak i systematycznie aktualizować ich kompetencje.

AMLR reguluje również konflikty interesów. Osoba wykonująca zadania AML ma poinformować compliance officera o bliskiej relacji prywatnej lub zawodowej z klientem albo potencjalnym klientem, a następnie zostać wyłączona z zadań dotyczących tej osoby. Instytucje powinny więc dysponować mechanizmem identyfikowania takich sytuacji także w trakcie współpracy.

Odpowiedzialność w strukturze grupowej

Zgodnie z art. 16 AMLR jednostka dominująca zapewnia stosowanie wymogów dotyczących procedur wewnętrznych, oceny ryzyka i personelu przez wszystkie oddziały i jednostki zależne należące do grupy w państwach członkowskich, a w przypadku grup z siedzibą w Unii – także w państwach trzecich.

Jednostka dominująca powinna przeprowadzać grupową ocenę ryzyka oraz ustanawiać grupowe strategie, procedury i środki kontroli, w tym zasady ochrony danych i wymiany informacji na potrzeby AML/CFT. Jeżeli podmioty grupy działają w państwie trzecim o mniej rygorystycznych wymogach, art. 17 AMLR nakazuje zapewnić standard równoważny unijnemu, zastosować dodatkowe środki, a w ostateczności ograniczyć działalność w takim państwie.

Rozwiązania grupowe muszą przy tym uwzględniać specyfikę i ryzyka poszczególnych podmiotów. AMLR przewiduje również funkcję compliance na poziomie grupy, obejmującą co najmniej grupowego kierownika ds. zgodności, a gdy uzasadnia to działalność grupy – także pracownika ds. zgodności. Wymaga to jasnego określenia relacji pomiędzy lokalnym compliance, zarządem spółki zależnej i strukturą grupową.

Niezależność i ochrona funkcji AML

Art. 11 ust. 4 AMLR wymaga ochrony compliance officera przed odwetem, dyskryminacją i innym niesprawiedliwym traktowaniem. Jego decyzje nie powinny być podważane ani nadmiernie ograniczane przez interesy handlowe. Compliance officer oraz osoba odpowiedzialna za audyt powinni mieć możliwość bezpośredniego raportowania do organu zarządzającego, a jeżeli istnieje odrębny organ nadzorczy – również do niego.

Ochroną przed odwetem objęto także inne osoby zaangażowane w zgłaszanie podejrzeń. Z kolei art. 14 AMLR odsyła w zakresie wewnętrznych kanałów zgłaszania naruszeń do dyrektywy (UE) 2019/1937. Funkcjonujące w organizacji mechanizmy whistleblowingowe powinny więc obejmować również naruszenia AMLR.

Co nowe regulacje oznaczają dla zarządu?

AMLR potwierdza i wzmacnia znaczenie odpowiedzialności zarządczej za AML/CFT. Zarząd nie przejmuje zadań compliance officera, ale nie może ograniczać swojej roli do formalnego zatwierdzania przygotowanych dokumentów.

Kluczowe stają się trzy kwestie: czy zarząd zna rzeczywisty profil ryzyka ML/TF instytucji, czy posiada informacje pozwalające ocenić adekwatność mechanizmów kontrolnych oraz czy stwierdzone słabości są szybko usuwane w sposób możliwy do wykazania. Zarząd powinien przy tym korzystać nie tylko z raportów compliance, ale również z wyników niezależnego audytu oceniającego skuteczność systemu.

Wnioski i rekomendacje

Choć AMLR będzie stosowany od 10 lipca 2027 r., przygotowania warto rozpocząć od oceny, czy obecny model odpowiedzialności za AML/CFT odpowiada nowej architekturze regulacyjnej.

Weryfikacji wymagają w szczególności: przypisanie odpowiedzialności na poziomie organu zarządzającego; kompetencje, pozycja i zasoby compliance officera; zatwierdzanie i aktualizowanie polityk oraz oceny ryzyka, ocena i szkolenie osób wykonujących zadania AML, zarządzanie konfliktami interesów, raportowanie do zarządu i organu nadzorczego; rozwiązania grupowe, w tym dotyczące państw trzecich, a także ochrona niezależności osób wykonujących zadania AML/CFT.

Najważniejsza zmiana nie polega zatem na dodaniu kolejnej procedury do zatwierdzenia. Rozporządzenie potwierdza, że AML/CFT jest elementem zarządzania ryzykiem całej instytucji i ładu korporacyjnego, za który odpowiada również najwyższy szczebel zarządzania, a zarazem wyraźniej określa zakres tej odpowiedzialności oraz sposób jej wykonywania.

Autor: Michalina Tomicka-Hesse, aplikantka adwokacka, Junior Associate w Lawspective.

E-mail: michalina.tomicka-hesse@lawspective.pl

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
[addtoany]